Szukaj na blogu

sierpnia 13, 2014

Wzywanie pomocy - w pracy opiekuna

Niemiecki w opiece - Wzywanie pomocy w pracy opiekuna

Witajcie :)

Muszę Wam się przyznać, że w mojej pracy opiekunki osób starszych w Niemczech miałam kilka sytuacji, które wymagały ode mnie natychmiastowej reakcji i wezwania pomocy. Dzisiaj przytoczę w skrócie dwie z nich.


1. Moja Podopieczna cierpiała na raka trzustki i niestety miała również przerzuty na płuca. Wiedziałam, że będzie to ciężka praca.. tylko nie spodziewałam się, że tak krótka..

Z moją Podopieczną spędziłyśmy razem w jej mieszkaniu tylko pierwszy tydzień, później przez 3 tygodnie aż do jej śmierci odwiedzałam ją w szpitalu.

Podopieczna za każdym razem gdy wstawała z łóżka w nocy do toalety, czy w jakimś innym celu bardzo szybko się męczyła i miała strasznie problemy z oddychaniem. Tego dnia, gdy postanowiłam wezwać pomoc było wyjątkowo ciężko.. widziałam jak strasznie cierpi i jak nie może złapać tchu. Zadzwoniłam do córki mojej Podopiecznej i powiedziałam o zaistniałej sytuacji i o szybko pogarszającym się jej stanie zdrowia. Córka powiedziała, że zaraz przyjedzie. Widząc swoją mamę od razu postanowiła, że zadzwonimy po Notarzt.


2. Druga sytuacja - dużo bardziej stresująca - gdyż samodzielnie musiałam poradzić sobie z zaistniałym problemem i praktycznie wykorzystać znajomość języka niemieckiego.

Mieszkałam sama ze 102 - letnią Panią (tak, naprawdę miała 102 lata :). Piłyśmy właśnie poranną kawę, gdy nagle moja Podopieczna strasznie zbladła i jakby znieruchomiała, a z kącika ust wylewała się nie przełknięta jeszcze kawa... Całe zdarzenie trwało kila - kilkadziesiąt sekund. Gdy dotarło do mnie, że coś bardzo złego właśnie się dzieje.. początkowo wpadłam w panikę.. zaczęłam mówić do Pani Ani (byłyśmy bardzo zaprzyjaźnione).. ale ona w ogóle nie reagowała. Nagle dotarło do mnie, że muszę działać - ja sama i właśnie teraz! Niestety wiem, że niektórzy być może powiedzą.. "kobieto, przecież ona ma 102 lata.. po co ją ratować..?" A ja odpowiem: "dlatego, że jeszcze chwilę wcześniej jadłyśmy śniadanie, piłyśmy kawę i się śmiałyśmy. Dlatego warto!"

Podniosłam słuchawkę, wycisnęłam nr 112 i czekałam na połączenie. Bardzo szybko się dodzwoniłam. Przedstawiłam się i powiedziałam, że jestem opiekunką i że moja Podopieczna pilnie potrzebuje pomocy, ponieważ nie reaguje na bodźce i straciła przytomność. Nie musiałam podawać adresu, pracownik pogotowia, widział skąd dzwonimy, co ułatwiło zadanie.

Wyobraźcie sobie, że moja Podopieczna miała "stopień przedwylewowy" i dzięki szybkiej pomocy po kilku dniach była znów w domu. Naprawdę było mi ciężko w to uwierzyć, gdyż przez dłuższy czas nie mogłam pozbyć się jej widoku z cieknącą kawą z kącika ust. Ale wszystko dobrze się skończyło :) Szok!


Jaki wniosek z przytoczonych tutaj sytuacji?

1. Zawsze miejcie listę niezbędnych numerów telefonów w jednym miejscu np. tam gdzie możemy tej listy najbardziej potrzebować czyli przy telefonie. Już w pierwszym dniu pobytu w nowym miejscu zapiszcie sobie wszystkie najważniejsze numery kontaktowe: do dzieci, córki, syna Podopiecznej, do lekarza rodzinnego, do apteki czy do lekarza pogotowia.

2. Zapiszcie sobie adres, pod którym przebywacie i noście go dodatkowo również przy sobie, najlepiej jeszcze z jakimś nr kontaktowym do rodziny, żeby można się było z nimi skontaktować gdy np. Wy ulegniecie wypadkowi.

3. Jeśli coś złego dzieje się z naszymi Podopiecznymi postarajmy się uważnie i ze spokojem ocenić sytuację. Jeśli mamy możliwość poradźmy się np. kogoś z Pflegedienst, jeśli przychodzą albo zadzwońmy do rodziny czy opiekuna prawnego Podopiecznego. Jeśli sytuacja nie zagraża życiu naszego Podopiecznego możemy zadzwonić do lekarza rodzinnego i poprosić o radę bądź najlepiej o wizytę w domu pacjenta. Jeśli natomiast widzimy, że sytuacja jest bardzo zła: np. brak oddechu, omdlenie, duszenie itp. powinniśmy zadzwonić po pogotowie na nr 112

4. Pamiętajmy, żeby skontaktować się w Niemczech z pogotowiem bądź strażą pożarną dzwonimy na ogólnoeuropejski nr 112, natomiast by skontaktować się z policją dzwonimy na nr 110!

5. Jeśli już coś niestety złego się wydarzy pamiętajmy, by starać się zachować mimo wszystko spokój - dzięki temu będziemy mogli sprawnie pomóc poszkodowanemu. Dzięki naszemu opanowaniu Podopieczny też będzie spokojniejszy :)


TUTAJ znajdziecie podstawowe niemieckie słownictwo związane z wzywaniem pomocy czy karetki pogotowia.

Pozdrawiam i życzę Wam jak najmniej trudnych sytuacji w Waszej i tak już ciężkiej pracy.
Beata

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw swój komentarz - dzięki niemu będę pewna, że nie piszę tylko dla siebie :)

Spodobała Ci się ta strona?

Zostaw proszę komentarz - będzie to dla mnie mobilizacja do dalszej pracy i najlepsze podziękowanie :)

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z polityką prywatności.

Dziękuję za odwiedziny!
Copyright © 2016 NIEMIECKI W OPIECE , Blogger